fbpx
loader image

Witajcie! Dzisiaj kilka słów na temat pomadek BOURJOIS, które bez wątpienia podbiły serca większości kobiet. Na pewno już o nich słyszałyście nie raz, z pewnością większość zdążyła je już przetestować. Chciałam się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat. Obecnie posiadam dwa odcienie, nr 09 oraz 11. Obydwa kolory są intensywne i ciekawie się prezentują na ustach. Numer 09 Nude Year to mój faworyt jeśli chodzi o makijaże na co dzień. So Hap’ping jest nieco intensywniejszy i bardzo ładnie prezentuje się z nieco delikatniejszym makijażem oka.

BOURJOIS Rouge Edition VELVET recenzja

BOURJOIS Rouge Edition VELVET recenzja

KONSYSTENCJA:

Pomadki mają kremową konsystencję, nakłada się je bardzo łatwo. Nie zasychają bardzo szybko, dlatego można je precyzyjnie rozprowadzić. Aplikator dozuje odpowiednią ilość produktu, nie nabiera go ani za dużo ani za mało. Po wyschnięciu pomadka jest całkiem matowa. Obawiałam się, że jak większość pomadek tego typu będą tworzyć suchą skorupę. Na szczęście tak nie jest – dają miękki efekt matu. Dzięki tej wyjątkowej formule możemy również wyrównać dysproporcje ust czy optycznie je powiększyć.

Czy pomadka tego typu wysusza usta?

Niestety każda pomadka tego typu w pewnym stopniu będzie to robić. Te na szczęście wysuszają minimalnie, nawet przy codziennym stosowaniu. Wystarczy pamiętać o odpowiednim nawilżeniu po demakijażu, a efekt przesuszenie będzie niezauważalny.

TRWAŁOŚĆ:

Tutaj byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, jest to najtrwalsza pomadka jaką do tej pory miałam. Wytrzymuje nienaruszona wiele godzin. Przetrwa nawet picie i jedzenie, gdzie po zwykłych pomadkach pewnie nie było by już śladu. Po nałożeniu tak “wgryzają” się w usta, że dokładne usunięcie ich możliwe jest jedynie płynem do demakijażu. Przez cały czas kolor utrzymuje się na swoim miejscu, nie wylewa się poza kontur ust. Pomadki te będą idealne na większe wyjścia, ja zastosowałam ją na swój ślub i byłam bardzo zadowolona.

KOLORY:

Jeżeli chodzi o wybór kolorów jest on całkiem spory. Możemy zdecydować się na mocne, krzykliwe odcienie jak i na stonowane kolory nude. Słyszałam, że niektóre odcienie mają nieco inną konsystencję i krycie, ale osobiście tego nie doświadczyłam. Być może dlatego, że nie stosowałam jeszcze tych najciemniejszych odcieni. Na pewno zaopatrzę się jeszcze w kolor 05 Ole Flamingo. Na lato będzie idealny.

POLECAM DLA:

Dla kobiet, które szukają niespotykanej trwałości i dla tych, które nie lubią częstych poprawek w ciągu dnia. Być może cena regularna nie zachęca, ale są jej warte. Poza tym często można je dostać na promocji. Pomadki idealne będą też dla przyszłych Panien Młodych – będziecie miały pewność, że Wasz makijaż przetrwa wszystkie “buziaki”, jedzenie i picie 🙂 Okres weselny w pełni, a moje klientki jak dotąd również były zadowolone z trwałości pomadek.

BOURJOIS Rouge Edition VELVET recenzja

BOURJOIS Rouge Edition VELVET recenzja

BOURJOIS Rouge Edition VELVET recenzja

BOURJOIS Rouge Edition VELVET recenzja

BOURJOIS Rouge Edition VELVET recenzja

DSC_0986

Jak Wasze doświadczenia z tego rodzaju pomadkami? Używałyście?

A może polecacie jakieś inne tego typu pomadki?

______________________________________

Pozdrawiam!

Kinga 🙂